Kargul na „Oskara”

Italia za burtą! Reprezentacja nie jedzie na mundial do Rosji? Ostatnio nikt tak włoskich fanów nie upokorzył jak ich piłkarze, którzy  nawet  w barażach nie sprostali ?drewnianym? Szwedom. Podobnie jak włoscy kibice upokorzony czuje się radny z Maciejowa Bogdan Kargul. Tyle że jego upokarza bezczynność Wójta i Dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych  Piotra Banacha. Kością niezgody jest droga na Maciejowie a raczej to, co i z jakim natężeniem po niej jeździ. Jak powszechnie wiadomo dobija się bezskutecznie Radny o ?ucywilizowanie wywozu buraka? już od dawna. W związku z tym na posiedzeniu Komisji Rewizyjnej 6 listopada nasz Bogdan eksplodował. Ba! Nawet posuną się do stwierdzenia, że ? kurwa, szlag mnie trafia? No bywa i tak, Wójt poprosił by tego jednak nie protokołować? Szkoda bo ten soczysty epitet doskonale ilustruje cały problem. Radny Kargul zarzucił wprost obu decydentom, że nic nie robią w kierunku ochrony dróg ?Ja mam do was pretensje, że nic z tym nie robicie? tak to ujął. Bo to, że się wozi buraki z Rakołup i Pliskowa to nawet zrozumiałe-mówił, ale jeśli kierowcy przez radio kierują się na Maciejów jadąc gdzieś zza Wojsławic? Czemu nie jeżdżą przez Kraśniczyn? Mieli by może parę kilometrów dalej, ale nikt by się nie czepiał a po za tym tamta droga jest wojewódzka i tonażowo przygotowana do takiego transportu ,ciągnął swój wywód Kargul. Wójt wyraził zainteresowanie  tradycyjnym ?udawanym zdziwieniem? i zaczął dopytywać czy aby o Maciejów chodzi? Dyrektor Banach zasłonił się umową Rejonu Dróg z Cukrownią dotyczącą zasad korzystania z sieci dróg . Wynika z niej, że przewoźnik ma najbliższą dostępną ?powiatówką? dostać się do ?wojewódzkiej??  Ze słów Kargula wynika niezbicie ,że kierowcy traktują jazdę przez Maciejów jako skrót. Radny stwierdził jakoby Cukrownia każe jeździć jak najkrótszą drogą. To, czemu Cukrownia ma się dorabiać kosztem Gminy i kto w końcu jest administratorem tej drogi? Pytał . Trzeba przyznać, że w swoim uporze i zadawaniu pytań oraz ciętym ripostom przypominał innego radnego, tego z Rudki co, to wiecznie za młody?                                                                                                                                                         I tym sposobem radny może nie całkiem świadomie ale jednak? wbił w truchło ? siennickiej zgody?  kolejny osicowy kołek. Ale póki, co bój o ucywilizowanie trwał nadal. Wyszło na jaw, że droga przez Wierzchowiny został wyłączona od przewozu. Bogdan skwitował, że i Maciejów należy też wyłączyć bo są ku temu przesłanki w postaci licznych spękań nawierzchni. Skoro droga uległa uszkodzeniu na skutek wywozu buraka to należy ją zamknąć.  Chyba zacznę zbierać podpisy i coś z tym robić, tak zawyrokował. Wójta zaskoczonego takim obrotem dyskusji wreszcie olśniło i stwierdził, że wie skąd te problemy. Z jego wyjaśnień wynika ,że Cukrownia podpisuje umowy z podmiotami które kopią buraki a te z kolei wynajmują na własną rękę transport? Tak więc w interesie kopiących jest jazda na skróty bo w efekcie mniej zapłacą przewoźnikom za kilometry. Natomiast ?kopaczy? jest trzech? Wobec tego Kargul stwierdził, skoro tylko trzech to temat jest do ogarnięcia i można nawet wymóc na nich których dróg muszą unikać.   Można dać kierowcom jakieś mapki i po kłopocie? doradzał. Wiecie, co się dzieje na drogach, więc piszcie pisma do Policji niech ta egzekwuje to, co jest w umowie i reagujcie, ponawiał swoje apele. Jedyne rozwiązanie problemu to reakcja Policji i Inspekcji Drogowej, do takiego wniosku Panowie doszli pod koniec debaty? Trzeba Kargulowi przyznać, że jego wnioski są sensowne i oparte na zdrowym rozsądku. Czemu mamy budować drogi za samorządowe pieniądze a Cukrownia ma je niszczyć? Tyle że w Maciejowie jest ?drugie dno? droga o którą tak walczy Radny jest fatalnie wykonana? Odniósł się Bogdan do zarzutów względem jego osoby ?jakoby był przeciwnikiem wywozu buraków?  Wyjaśnił że owszem jest przeciwnikiem wywozu buraków ale tranzytem przez Maciejów. Problem z wożeniem surowca do Cukrowni będzie narastał, ponieważ część plantatorów którzy wcześniej dostarczali do Werbkowic obecnie odstawia do Krasnegostawu. Te pierwsze przejęły sporo dostawców od niemieckiego Strzyżowa? Z całej tej historii ważne jest to, że Bogdan Kargul choć uważany za zwolennika obecnej władzy  wreszcie nazwał rzeczy po imieniu i wytknął bezczynność. Skąd my to znamy ? Przecież ze szkodami łowieckimi było i jest tak samo. Natomiast ustawa o samorządzie jest tak skonstruowana ,że taki Wójt ma praktycznie nie ograniczoną inicjatywę tylko musi spełnić jeden warunek. Musi? ot po prostu chcieć. Bogdan skądinąd wzięty aktor ?występem na komisji w obronie drogi? zagrał całym sobą i wyszła mu  z tego rola życia. Piszę te słowa bez cienia ironii. Tak jak w tytule Kargul na ?Oskara?

27
12

Podsłuchane w gabinecie Starosty… z przymrużeniem oka. Papa wracaaa!

A kto, to się tam chowa, za tym bukietem?

Zgaduj Janusz!

Henio!

Nie!

To może, Marek?

No gdzie Marek? Zgaduj dalej!

To pewnie Mariusz?

Nieee! To może podpowiem!Kto jest ci najbardziej oddany i na każdym kroku cię sławi?

A! Sławeeek!

Zgadłeś! Tadaamm! To ja !!! Jak zwykle, za pierwszym razem, ty to się znasz na ludziach.

A co cię do mnie sprowadza?

Janusz ja tu przychodzę w imieniu wszystkich  ?dzieci powiatu? prosić cię żebyś wrócił bo zmarniejemy bez ciebie, ty nasz ?drogowskazie? i?przecież my nic innego robić nie potrafimy. Czy ty sobie wyobrażasz nas, swoje dzieci jak zbieramy truskawki w Niemczech? Albo doimy krowy u bauera? Janusz… wracaj i prowadź, miej serce i patrzaj w…nasze portfele.

Sławek! ale mnie się nie chce, a po za tym odkrywam uroki  życia na zwolnieniu. Cisza, spokój . Zacząłem M jak Miłość oglądać? Familiadę. I wiesz nawet dowcipy Strasburgera mnie śmieszą !

No to jak Strasburger cię śmieszy to źle z tobą? Janusz. To my ci jubileusz szykujemy…Doda ma ci śpiewać sto lat. Będą ośmiorniczki, kawior. Takie małe wesele…

 Yyyy…A co w Urzędzie ?

W Starostwie jest złowieszczo spokojnie.Wiesz, brakuje tego twojego „krokodylego wzroku” Tej  atmosfery… jak  spod gilotyny.

Pięknieś to ujął….Co u Edyty?

U babci Edyty? Janusz

Jak ? Babką została, co ty pleciesz!

Nie Janusz, tak twoją kontuzję i nieobecność przeżywa, że się o 20 lat postarzała. Zmarszczki, siwe włosy ?oczy wypłakuje. Jak ją na ulicy zobaczyłem to nie poznałem. Normalnie, strzęp kobiety! Nawet w szpilkach już nie chodzi!

Co ty opowiadasz? Edyta bez szpilek?To w czym chodzi?

Janusz, nie dasz wiary … w chińskich klapkach takich różowych!

Edyta bez szpilek, to jak Plac Czerwony bez Mauzoleum…A co u Anki?

Anka to reumatyzmu się nabawiła jak krzyżem w kościele leżała?

No, no? a co u Piotrka?

A ten to powiedział, że jak ty nie wrócisz to mostu nie skończy i się odgraża, że na czółnach do miasta będziemy pływać? Nawet Hania się tych jego gróźb  boi. Mało tego, na znak żałoby chce łeb na czarno przefarbować? i wąsy ogolić!

Ale dzięki niemu są pierwsze i jedyne światła w mieście. A co u Mariusza ?

Brat Mariusz prędzej… to już jest cień Casanovy?Karmi zaczął pić… Już dwa miesiące włosów na żel nie stawia, kolczyk z ucha  wyjął. Mało tego, to jeszcze za kobitkami  przestał się oglądać? Zapuścił się chłop że nie poznasz. Na Allegro habit kupił i do klasztoru chce iść, podobno do kapucynów.

Sławek? To aż tak źle? A co z Markiem Przewodniczącym?

Marek po staremu. Przedtem bał się, bo byłeś a teraz to się boi, bo cię nie ma. Nawet jego własny pies na niego szczeka i go słuchać nie chce. Tak się porobiło…Nawet przyroda świruje jak cię na urzędzie brakuje!

A co, u tego drugiego Marka?

A wiesz siedzi w tym Muzeum, zdziwaczał kompletnie, miły się dla pracowników zrobił. Galę Piosenki Biesiadnej chce w Muzeum robić… Kiedyś zachodzę do niego a ten klęczy w refektarzu i się chłoszcze po plecach kablem od grzałki. Ja się pytam co ty robisz? A ten mi mówi, że to pokuta za te plagiaty?Widzisz, co się dzieje jak nie ma?drogowskazu?!!!

No weź nie opowiadaj? A tobie co? Sławek…

A ja to jadłowstręt mam z tego stresu że możesz do roboty nie wrócić. Nawet lodówkę z domu wywaliłem?

Tę lodówkę?…Tę słynną?

Tak…

A co tam u pracowników?

Janusz ! chcą żeby im nawet pensje obniżyć, byleś tylko wrócił!

Sławek ale oni i tak głodowe pensje mają, najlepiej to w sumie  my zarabiamy!  

No widzisz Janusz, jakie poświęcenie? Czy to nie piękne? Jak tu nie wrócić do takiej załogi. Jeszcze w ramach protestu,  grupowo chcą się zwalniać  z pracy. U Henia na biurku to ze dwadzieścia wypowiedzeń leży?

A właśnie! Co u Henia?

No wiesz Janusz, Heniu to? smutna historia.

 Sławek!  Stało mu się co ?

Nie nic, tylko ? Nie wiem czy powinienem ci mówić.

Gadaj ! Co się dzieje?

No dobra, powiem ci? Henio chodzi po starostwie, jak celebryta i kolorowe marynarki zakłada. A wiesz jak się cieszy! Jak mu mówią ?Panie Starosto?. Normalnie taki pewny siebie, że bez kija nie podchodź? Nawet na twoim miejscu parkuje.Ze dwa razy go widziałem jak w twoim fotelu siedział i raz to nawet drzemał w nim tak jak kiedyś ty…Przemówienia za ciebie gada… No następca tronu pełną gębą!

No niee!!! Na moim miejscu parkuje!? I w moim fotelu! Jeszcze krew we mnie nie ostygła a ten? Wszyscy w żałobie a ten w kolorach!!! A to tęczowy Judasz! Ale se węża na własnej piersi wyhodowałem! Patrz Sławek! Jak to ormowcowi nie wolno wierzyć?

Januszku  spokojnie. A czego ty w tej szafie szukasz?

A pamiątki ze starych dobrych czasów…  o już znalazłem! Pod ręcznikiem była…

Ale Janusz przecież to jest …!?

Tak! Zostawiłem sobie. Bo władzę trzeba czymś obronić. Co się dziwisz! Cel uświęca środki. Rewolucji pałacowej trza łeb ukręcić  a Henia na tęczowo zrobić…Papa wracaaa!

 

16
28

Nowa świecka tradycja?

Wójt gminy Siennica Różana w rozesłanym sms zaprosił na obchody rocznicy odzyskania niepodległości. I jak co roku uroczystości odbyły się dziesiątego listopada, w dniu roboczym, w godzinach pracy Wójta i Urzędu Gminy oraz szkół.Taki termin uniemożliwił uczestnictwo normalnym pracującym ludziom, Już w ubiegłym roku pisałem o „odbębnianiu” obowiązku świętowania i udawanym patriotyźmie lokalnej władzy. To jest przykre, że ludzie, których przodkowie mieszkali w tej gminie i parafii od conajmniej czterystu lat, byli katolikami i polakami, demonstrują swoją bylejakość, nie utożsamiają się z narodem i jego historią. Więc jaka wartość jest dla nich najważniejsza, czyżby mamona?

Trzeba pamiętać, że ostatnie 99 lat, to lata ciągłej walki o utrzymanie wolności, jej ciągłe bronienie przed zakusami sąsiadów, nawet dzisiaj bo sąsiedzi są ci sami.

Święto 11 listopada nie jest własnością PiS-u, PSL-u, PO czy innego ugrupowania politycznego, to jest święto Polaków. To można było zobaczyć na Marszu Wolności, dnia 11 listopada w Warszawie.  W Siennicy święta nie było, była tylko wigilia. Tutejsza władza wstydzi się patriotyzmu, a szwedzki zespół Sabaton wyśpiewuje zwycięstwa Polaków, utwory 40:1, Warszawo walcz, Cud nad Wisłą czy Husaria.( https://www.youtube.com/watch?v=EurEDjRQv1w )

Członkowie tego zespołu mówią o bohaterstwie Polaków, porównują nas do Finów, którzy też nie poddali się Sowieckiej Rosji tylko walczyli i zachowali niepodległość. Szkoci postawili w Edynburgu pomnik niedźwiedziowi Wojtkowi, „żołnierzowi” armii generała Andersa. Są zauroczeni „historią niedźwidzia, który uwierzył, że jest człowiekiem”.

A w Siennicy Różanej osoby z kręgu władzy mówią o „naszym NKWD i waszych żołnierzach wyklętych”, może dlatego obchodzimy wigilię a nie Święto Niepodległości.

Za rok setna rocznica rocznica odzyskania niepodległości, a w Siennicy Różanej wigilia setnej rocznicy odzyskania niepodległości?

 

Mirosław I. Kaczor

Ps. Prezydent USA Donald Trump wie kiedy Polska odzyskała niepodległość, wójt Gminy Siennica Różana nie. Taki paradoks.

 

 

28
25

„Wspólny Krasnystaw” czy aby na pewno ???

W dniu 08.11.2017 roku zawitała do Krasnegostawu Telewizja Polska O/Lublin. Celem przyjazdu TVP była relacja na żywo cyklicznego programu pod tytułem „Zdarzenia”. Tematem przewodnim programu było przedstawienie kontrowersji związanych z budową kompleksu mieszkalno-usługowego z parkingiem podziemnym na działce położonej u zbiegu ulic Mostowej, Kościuszki, Czystej i Zamkowej w Krasnymstawie. W dyskusji udział wzięli okoliczni mieszkańcy ok. 30 osób w tym w znakomitej większości przedstawiciele Stowarzyszenia Narodowy Krasnystaw oraz Stowarzyszenia Osób Represjonowanych i Prześladowanych w Stanie Wojennym, sekretarz Miasta Krasnystaw, prezes TBS sp. zoo w Krasnymstawie wraz ze swoim zastępcą, przedstawiciele firm reprezentujących inwestora czyli TBS Krasnystaw w osobie archeologa nadzorującego budowę.                                                                                                                                                                                             W przedmiotowej dyskusji, również udział wzięli przedstawiciele Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz Instytutu Pamięci Narodowej Odział w Lublinie. W toku gorącej dyskusji strony sporu przedstawiały swoje racje i argumenty co do zasadności bądź też nie budowy w miejscu kaźni Polskich Patriotów przez funkcjonariuszy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego kompleksu komercyjnego służącego wąskiej „uprzywilejowanej” grupie osób. W kuluarach swoją obecność zaznaczyli również przedstawiciele Stowarzyszenia „Wspólny Krasnystaw” w osobie Stanisława Osiewicza Prezesa Stowarzyszenia piastującego jednocześnie funkcję Przewodniczącego Rady Nadzorczej TBS sp. zoo w Krasnymstawie oraz Radnego Rady Powiatu w Krasnymstawie z ramienia PiS Mirosława Księżuka będącego jednocześnie wiceprezesem tegoż Stowarzyszenia. Jak czytamy na stronie facebook tej organizacji przyszli oni na spotkanie po to by:

Stowarzyszenie Wspólny Krasnystaw nie zapominaj o naszych działaniach, które należy promować a z tym się wiążą kontakty”.

” Zamieszczając link do transmisji TVP 3 Lublin – Zdarzenia – mam nadzieję na dyskusję, ale może nie tak jednostronną jaka miała miejsce wczoraj podczas programu. Po mału zaczynam rozumieć czemu w naszym Mieście nie można nic zrobić. Towarzyszy temu faktowi klimat, który nie wziął się z topnienia lodowców to my sami go sobie fundujemy. Potrafimy narzekać, wspominać przeszłość a jak ktoś choć trochę zaczyna myśleć o przyszłości i ją budować to należy „Go” osaczyć i pokazać mu jego miejsce w zaściankowej rzeczywistości. Przy okazji tego programu przedstawiciele Stowarzyszenia nawiązali kontakt z Panią Anną Dąbrowską – redaktor TVP 3 Lublin oraz Panem Pawłem Wira p.o. Kierownika Delegatury WUOZ w Chełmie”.

Wobec powyższego pozostawiam ten artykuł bez kontynuacji ani zakończenia prosząc jednocześnie o rzeczową dyskusję…

  1. Dodam tylko, że znaczna część ziemi z wykopów opisywanej powyżej nieruchomości zawierająca kości oraz inne artefakty trafiła na teren administrowany przez Stowarzyszenie Wspólny Krasnystaw leżący na tzw. błoniach w Krasnymstawie. Jak wieść miejska niesie Ziemia ta ma służyć do utwardzenia terenu…

Brawo Panowie !!!

 

28
9

Huragan Grzegorz

 

W dniu 31 października miałem przyjemność być w Urzędzie Gminy, z pismem wyjaśniającym zawiłości problemu przywłaszczonych przez panią Krystynę Żebrowską 50 zł wygranych przez panie z Koła Gospodyń  w konkursie kulinarnym Smaki Jesieni. Oczywiście, nie sposób było nie popolemizować na ten i wiele innych życiowych tematów z panią sekretarz Krystyną Skórą. Chwilami polemika była tak burzliwa jakby huragan ? Grzegorz ? przechodził właśnie nad naszą gminą. Pierwsza sprawą, którą pani sekretarz chciała mi wyperswadować było to, że w tak młodym wieku nie powinienem  wcale ust otwierać (zapomniała bidulka, że jestem radnym), bo sprawę 50zł powinniśmy rozwiązać wewnętrznie z panią Żebrowską a nie na forum rady. Wciąż widać że pani sekretarz hołduje ? Siennickiej Zgodzie? i boi się aby za dużo niewygodnych faktów nie ujrzało światła dziennego, czyli typowe zamiatanie pod dywan. O tym, że jestem za młody upominał mnie dwa lata temu pan przewodniczący Nowosad, ale w końcu zmienił zdanie, natomiast pani sekretarz znowu próbuje utwierdzić mnie w tym przekonaniu z czego w pewnym stopniu się cieszę bo wciąż jestem młody. Ale nie bardzo rozumiem dlaczego wiek 40 lat może być problemem przy sprawowaniu mandatu radnego, skoro Wójt Leszek Proskura  27 lat temu gdy  obejmował urząd wójta miał 33 lata i jakoś nikt mu tego nie wypominał. A swoją drogą patrząc na posiedzenia naszej rady to odnoszę wrażenie, że dla kilku radnych  bardziej odpowiedni byłby odział geriatryczny,  bo do podejmowania ważnych decyzji społecznych już się nie nadają. Takim to sposobem Pani Sekretarz cały czas daje do zrozumienia, że dla młodych w naszej gminie nie ma miejsca.                                                                                                                                                                                                  Gdy zapytałem, dlaczego nie została usunięta hałda eternitu i gruzu na drodze pomiędzy gminą Krasnystaw a gminą Siennica Różana do dyskusji włączył się pan Robert Smęt. Zdeklarował, że pismo zostało wysłane. Że zostało wysłane to ja wiem ale takie sprawy można rozwiązać szybciej, telefonicznie i nie musi to trwać tak długo. Ponieważ jeżdżący tą drogą omijają ten bałagan jeżdżąc po polach z zasiewami. Oczywiście pani sekretarz wtrąciła, że to nie nasza Gmina. Pani Krysiu, ale zaledwie kilka metrów dalej  już nasza, odparłem. Dalsza dyskusja przeniosła się do gabinetu pana Roberta gdzie obudził się we mnie szczery żal , że tak przemiła i inteligentna osoba jak pani sekretarz 2 stycznia opuści mury tej Gminy. Ale ku mojemu zaskoczeniu pani Krysia odparła, że nigdzie się nie wybiera, trochę mnie to zastanowiło, gdyż konkurs na stanowisko sekretarza już się odbył. W przypływie dobrego humoru zapytałem czy przywiąże się do krzesła , odparła z przekonaniem, że tak. Pan Robert i koleżanka z przeciwnej strony biurka mieli niezły ubaw, ale gdy w przypływie emocji zaczęły padać coraz mniej cenzuralne słowa nagle spoważnieli.                 

Wytknąłem pani Sekretarz, że jak długo będą Siennicą rządzić obcy z poza naszej gminy, czy nie można było wybrać na stanowisko pani Marzeny Kot?Oczywiście pani Krysia odparła, że pani Kot nie miała czterech lat doświadczenia i pewnie była ?za młoda?.  Nie sposób się z tym nie zgodzić, skoro zasady i procedury związane z powoływaniem na stanowiska są tak skonstruowane, ażeby nikt  spoza układu nie spełniał wymogów. Pani Krysia zaczęła  wtrącać,  że chcę na wójta startować, że jak będzie rządził Ślusarczyk z Kaczorem to dopiero będzie, że ludzie podczas wyborów nas rozliczą. Zapomniała ?bidula?, że rozlicza się rządzących a nas najzwyklej w świecie nie ma z czego.  Do wyborów jeszcze rok a pani sekretarz wpada w tak wielką panikę na samą myśl, że ktokolwiek mógłby chcieć wystartować, jako kontra do obecnego układu.

Następnym koronnym argumentem pani Krysi jest to, że Siennica jest drugą Irlandią lub jak kto woli Krainą mlekiem i miodem płynącą. A wszystko to, bo w takim duchu wypowiedziała się jedna pani profesor, która przyjechała na wykłady  UTW . Odparłem jej na to, że pani profesor przyjeżdża tu raz, na miesiąc albo rzadziej i w głębokim poważaniu ma to jak żyje się mieszkańcom. A zachwyca się tym, co zostało zrobione nie do końca z rozwagą  tylko na pokaz.

Pani Krysia dziwnie nie chwali się przed panią profesor jak to nasz Wójt ściąga inwestorów,  ale nie tam gdzie być powinni czyli na hydrofornię.

Pani Krysia nie mówi pani profesor jak  rolnikom dziki i inna zwierzyna niszczy plony i nikt ze strony gminy im w tym nie chciał pomóc. Dopiero coś drgnęło jak zrobili więcej szumu wokół tego.

Pani Krysia nie powiedziała pani profesor, z jakimi problemami muszą borykać się rolnicy dojeżdżając do swoich pól po wertepach, krzakach i pozaorywanych drogach.

Pani Krysia nie chwali się pani profesor jak funkcjonuje oświata w naszej szkole pod rządami dyrektora Michalaka zdalnie sterowanego przez wójta.

Pani Krysia nie chwali się jak mieszkańcy Siennicy i okolic borykają się z pozalewanymi piwnicami w domach, z tym, że w wielu miejscach nie można wjechać na pola i łąki bo melioracja jest niedrożna albo wcale jej niema.

Pani Krysia nie widzi, że przy wybudowanej z takim rozmachem drodze powiatowej  w  niebezpiecznych  miejscach zapomniano o budowie chodnika i  oświetlenia które mają ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkańców.

Pani sekretarz oraz cała nasza Siennicka władza podpiera się opiniami osób z poza gminy. Nie tak dawno wypowiadał się na tym forum pan Marian Rybczyński, pilot pochodzący z Siennicy, a dlaczego nie pyta się mieszkańców. Skoro tak dobrze się żyje to, czemu pani Sekretarz zwinęła majdan i mieszka w Chełmie? Dlaczego pan Wójt sprzedał gospodarkę po ojcach i wyniósł się do Krasnegostawu, dlaczego?

Na koniec naszej dysputy dowiedziałem się, że ? Nowy Tydzień? jest mniej przychylny władzom gminy niż ?Super Tydzień? a ?Dziennik- Siennicy? to paszkwil.  Może i paszkwil, ale ma dużą poczytność i chyba to jest największym gwoździem do trumny albo jak kto woli drzazgą ale nie w oku tylko w dolnym zwieńczeniu pleców naszej najjaśniej  panującej władzy.

Pozdrawiam wszystkich czytających ten paszkwil, i życzę miłej lektury na długie jesienno-zimowe wieczory

Andrzej Korkosz

 

33
40