Żartem o naszym Umiłowanym Przywódcy

 

Półtora roku minęło. Rozliczamy nasze władze. Zaczynamy oczywiście od wójta. Weryfikujemy jego dokonania, korzystając z wolności słowa. Jedziemy! Oczywiście z przymrużeniem oka, a więc na wesoło.

Na Nowym Mieście w proskurowej Siennicy – tu, gdzie apteka, spotkałem czytelnika, który obsobaczył mnie o to, że nic o macierzy ludowej nie piszę. Ów interlokutor użył takich werbalnych argumentów, że nawet nasz Leszek musiałby się ugiąć, a co dopiero ja. A jeszcze do tego w mocarnej dłoni dzierżył siatę z zakupioną w pobliskim sklepie rąbanką, którą mógł mi przyłożyć, jakbym niw wysłuchał jego racji. Dostać takim tobołem to nokaut murowany ze wstrząsem mózgu. Musiałem ulec i tym sposobem wreszcie podsumujemy rok z okładem działalności nowej Rady Gminy i naszego umiłowanego Przywódcy. Jest wszak co i kogo podsumowywać, bo w tym zacnym gremium jest kilka świeżych twarzy i takich po liftingu, jak również parę ciekawych osobowości. Tyle, jeśli chodzi o motywy powstania owego cyklu. Nim przejdziemy do żywiołowego okładania wybrańców Proskury, najpierw parę ciepłych słów o nim samym. Ten felieton będzie o ostatnich kilkunastu miesiącach jego panowania, bo zaczynamy od Pana na folwarku…

Topografia gminy

Co to jest wspomniane wyżej Nowe Miasto? Ano jest to ta część Siennicy, gdzie znajduje się trójkąt opresji, którego wierzchołki to: Agresja, Represja i Depresja, czyli urząd gminy, komisariat policji i Centrum Kultury. Obecny budynek urzędu gminy jest prawie tu, gdzie kiedyś był dwór dziedzica. W efekcie czego Siennica ma ciągle Pana, który z tego samego miejsca lustruje swój folwark czujnym okiem. Leszek wie, co to tradycja i ciągłość władzy. A to miejsce ma w sobie jakiś magnetyzm. Ba! Gdyby miał syna, może doczekalibyśmy się nowej dynastii?

Leszek mości swoje urzędnicze gniazdko, ociepla i upiększa. W końcu i on strażak, skoro remizy docieplone to urząd nie może być gorszy…

Skoro mamy Nowe Miasto, musi być i Stare.  Ono jest hen – za kościołem, tam gdzie Stara Gmina. Od tej Leszek się odciął i sprzedał za 120 tysięcy. A szkoda, bo tam przecie zaczynał – w klitce na jej tyłach, by po latach prześliznąć się do przestronniejszych lokali i lepiej nasłonecznionych. Żal, że sprzedał budynek, bo był wiekowy i symboliczny, ciągnął się za nim szmat naszej historii. Może go nie lubił? Może w klitce korzonki przeziębił i fobii nabył, nie tylko zdrowotnych, ale i historycznych? Tylko czy nasz Leszek zna i historię, a tym bardziej, czy ją szanuje? Najlepiej wiedzą miejscowi. Nuworysze miewają swoje przywary. Umiłowanemu Przywódcy, jako szybko dorobionemu chłopskiemu synowi, w czasach transformacji, władza mogła zbyt szybko uderzyć głowy. Historia, szczególnie najnowsza, zna całe tabuny takich przypadków.

Historyczna pamięć wójta

Jest więc Leszek na folwarku Pan niekwestionowany i apodyktyczny. Konkurencji nie znosi, mądrzejszych od siebie również – nawet do takiego stopnia, że przedwojenne popiersie Marszałka Piłsudskiego musiało za karę siedzieć tyle lat w szkole i to z obtrąconym nosem. Piłsudski, choć w kamień zaklęty, widać stanowił dla niego konkurencję, choćby dziejową. Józef – Marszałek, a on tylko były instruktor ZMW, co siedział w klitce na tyłach starej gminy. Cześć oddawać to tylko Jemu, a nie jakiemuś tam Józkowi. Jedynego Józia, którego nasz Proskura toleruje to Józio Zając , który obecnie jest u Gowina, a wcześniej był w PSL. Proskurowa amnestia objęła Piłsudskiego dopiero na 100-lecie Odzyskania Niepodległości, bo przedwojenne jego popiersie półtora roku temu karcer opuściło i to nawet z doprawionym nosem. Dłużej Marszałek w nim siedział niż na syberyjskiej zsyłce za cara.

Wreszcie mamy opozycję

Ale jak już jest mowa o konkurencji, to miał nasz Lesio ostatnio w wyborach kontrkandydata i to nie byle kogo, tylko Jędrka Korkosza. Ten mu stołka nie zabrał, ale zdrowo stracha napędził. Mobilizacja była taka w leszkowych szeregach, że niektórzy się śmieją, że jakby sprawa wyboru stanęła na ostrzu noża, do głosowania poszłyby co świeższe nieboszczyki – taki plan awaryjny podobno mieli. Dostaliby kartki do głosowania i wio – od urny do urny. Ale byli i tacy, co gadali, że jakby wiedzieli, że Korkosz tyle głosów nazbiera, to by na niego głosowali. Bo ten ludek lubi się asekurować, a sienniczaka poznasz po tym, że w bagażniku nie jedno koło zapasowe wozi, ale cztery…

Po wyborach samorządowych Lecho miał parszywą serię, bo partyjny kumpel Janusz władzę w powiecie musiał pisowym oddać. Próbował poprawić sobie samopoczucie dopiero w marcu 2019 roku. Napisał ze swoimi kumplami list-donos na Ślusarczyka do Ziobry zaadresowany. Z listu nic nie wynikło, no może tylko to, że ludzie ubaw po same pachy mieli. Przez całą wiosnę Leszek i jego wierny ludek biegali po policjach, prokuratorach i…nic. Roili się, jak pszczoły. Rok minął, Ślusarczyk jest i Dziennik Siennicy niezamknięty. Może trzeba było do Trumpa pisać na Waszyngton? No, ale to by musiało być po angielsku…

Kluczenie z przegranym Januszem

Ale prawdziwy kwas Leszkowi się trafił, jak wespół zespół ze Szpakiem poparli Cichosza do Sejmu. Nasz Umiłowany Przywódca Lucjana po gminie obwoził niczym relikwie starego ludowca. A Hałasową traktował, jak powietrze. W końcu stało się, jak się stało i Tereska na przekór mandat wzięła, a Lesio był jednym z pierwszych, co list gratulacyjny posłance wysłali. Przez ten ostatni rok Leszek jest, jak ten tytułowy „Lesio” z powieści Joanny Chmielewskiej – niby fajtłapa, ale w sumie cwana gapa. Tuli się do pisowych, ale tak, jak się rozgrzany kociołek bierze – przez szmatę. A to Józia Zająca zaprosi, a to Romanowskiego z „Solidarnej Polski”, ale nikogo z samego PiS. Jak starostę Leńczuka zobaczy, bokiem chodzi – jak pług w borowinie i patrzy na niego, jak grabarz, co wzrokiem z jeszcze żywego miarę bierze.

Szkoła na plus

W szkole podstawowej Leszek wreszcie odważył się na zmianę dyrektora i na tym stołku znalazła się Katarzyna Czajka. Ta pani wcześniej pracowała jako nauczyciel w ZSCKR, a w czasie opłatków ludowych robiła za konferansjerkę. Wziął Czajkę, ale tylko dlatego, że Michalaka nie da się sklonować, no i też wyszedł mu termin „przydatności do spożycia” ze względu na wiek emerytalny. Teraz ludzie Czajkę chwalą, że konkretna i rzeczowa, nie to co depresyjny i uległy Michalak. No, była od zawsze jeszcze jedna chętna – Regina, małżonka Pietrka Banacha. Ona by z chęcią stołek wzięła, ale Proskura głupi nie jest. Pietrek – przewodniczący rady gminy, a Regina gdyby dyrektorem została, to tak jakby założyć sobie pętle na szyję, związać ręce i chybotać się na stołku. Lesio niesamobójca…

Po wyborach sytuacja Proskury jak treść tej tablicy. Jedno jest pewne, że zad może boleć, bo wyborcy nogą, nogami w parlamentarnych  zagłosowali za PiS- 50,5 %.  

Chłop czy nie chłop?

Bywa z Proskurą i tak, aczkolwiek rzadko, że jak coś zrobi nie po swojemu, wtedy jest dobrze! Tak było z Czajką i z Opłatkiem Ludowym, co to go teraz przechrzcili na Koncert Noworoczny. Leszek go zorganizował na tygodniu i tak na odwal. A tu wyszło nadspodziewanie dobrze, bo poszczególne szkoły przygotowały dobre programy artystyczne i poszło… Ludzie dopisali, bo każdy chciał swoją pociechę zobaczyć na scenie. Co najważniejsze, nie było polityki, a na koniec pośpiewała Olga Bończyk. Widać Proskurze nie chciało się politykować, bo wszystko przerżnięte, z wyjątkiem gminy. No i oczy mogły mu łzawić, jak na starostę Leńczuka patrzeć musiał. Ale Leszek to taki cwany chłopek-roztropek i se jednak potańcował! Tyle że na „Balu Chłopskim” w Urszulinie, co go ludowce z chełmskiego powiatu na czele z kontrowersyjnym Deniszczukiem organizowali. Tylko jaki z Leszka chłop? Bo jeśli o atrybuty płci chodzi, owszem takowe posiada, ale w polu to go chyba nikt nie widział. No chyba że wtedy, jak po nim z fuzją za dzikiem latał, ale tak to on miastowy. Co ciekawe, w zeszłym roku Leszek, jako gospodarz gminy nie zorganizował dożynek. Takowe zrobiła sobie wioska Rudka, bo ma Korkosza. I wyszło na to, że ten, co 30 % głosów dostał w wyborach, o dożynkach pamiętał, a ten co 70% – na śmierć zapomniał. Widać siennickie chłopy – zdaniem Proskury – na dożynki nie zasłużyli. Może lenie i próżniaki? No to im w listopadzie  razem ze swoimi radnymi podatki podniósł. Tak im podziękował za wybór i zaufanie.

Leszek dyplomata?

W czerwcu – jak wieść gminna niesie – nasz wójt Amerykę odwiedził. Nie wiadomo, czy była to oficjalna wizyta. Jedni żartowali że miał Trumpa o pomoc prosić, żeby ten wojska na Ślusarczyka wysłał, bo u Ziobry nic nie wskórał. A inni, że na Stany padł blady strach, bo Proskura na zwiady przyjechał i się rozgląda, gdzie by można cały ruch ludowy sprowadzić po przegranych wyborach. Waszyngton podobno panicznie boi się tej emigracji, bo gorsza niż ISIS – wynika z nieoficjalnych amerykańskich przecieków dyplomatycznych w tej sprawie. Ponoć sama ambasador Mosbacher miała osobiście interweniować w Belwederze i MSZ. Oby sprawą nie zainteresowała się strona izraelska, bo może być następny skandal międzynarodowy… z powodu malutkiej Siennicy. A może rozejdzie się po kościach?

Ale póki co to, na szczęście, Lesio wrócił z tej Ameryki. Czy przywiózł stamtąd zachodnie wzorce cywilizacyjne, oczywiście te dobre? Tego nie wiemy. Ktoś kiedyś powiedział, że podróże kształcą. Tyle, że po powrocie postawił na Cichosza i chyba jednak w jego wypadku ta podróż nie była kształcąca albo może Leszek tak nasiąkł wschodnim zamordyzmem i budowaniem Bizancjum, że już nic innego nie wchłonie?

Minister finansów?

Cały zeszły rok to dopieszczanie remiz. Wpompowano w nie olbrzymie pieniądze. Leszek nie bardzo się chce chwalić ile, bo taka jego polityka informacyjna, że naród ma jak najmniej wiedzieć. Jak mniej wie, śpi spokojniej, a zresztą po co mu to? Ale są już pierwsze jaskółki problemów, albowiem gmina przebąkuje, że trzeba będzie wprowadzić opłaty za ich użytkowane. Przywódca szuka pieniędzy, a w tym jest naprawdę dobry i tak się składa, że ostatnio znalazł ponad 26 tys. zł z ekwiwalentu za niewykorzystany swój urlop. Oczywiście trafiły one do jego portfela.

 

Dworek w remoncie, aż się prosi o przedszkole w  nim. Wokół dużo zieleni i wszystko jest pod ręką…

Mecenas kultury?

Ruszyły prace przy rewitalizacji dworku w parku. Co w nim będzie? Kiedyś była mowa o kawiarni, teraz mówi się o jakimś Centrum Kultury. Ale można by zrobić przytulne mieszkanko dla p. Jutrzenki –Trzebiatowskiego. Artysta to zacny, prawie jak Kusy z Rancza. A wójt zapisałby się na kartach siennickiej historii jako wielki mecenas sztuki. W przedszkolu niech się dzieciaki dalej tłoczą, jak sardynki, bo za małe, żeby wrzucać kartki do urny. Na szczęście nie wszystkie megalomańskie plany w ostatnim roku Proskurze wypaliły. Wielki kompleks nad zalewem w Siennicy, porównywalny do Hotelu „Gołębiewski” w Mikołajkach przepadł. Szkoda tylko 95 tys. zł utopionych w ten projekt. Zalew ten to fenomen na okolicę, był pierwszy w całym powiecie i tak jego losami pokierowała gmina, że korzystają z niego tylko wędkarze za sowitą opłatą. Gdyby było to kąpielisko, wójt miałby je na głowie. A tak ma święty spokój, bo zalewem zarządza Koło Łowieckie i gminie płaci czynsz. A jak się jakiś sienniczak chce wykąpać, to nura do swojej wanny albo wio na Horodysko. Kwitując temat, Lesio odpowiedzialność zepchnąć na innych potrafi, jak mało kto. Jest mistrzem spychania. Gdyby nie został wójtem 30 lat temu, operatorem spychacza byłby doskonałym, w czym pomógłby mu dyplom technika mechanizacji rolnictwa.

42
17

41 myśli w temacie “Żartem o naszym Umiłowanym Przywódcy”

  1. Ciekawe ,Oj Bardzo Ciekawe.Najciekawsze jest to, jak to przejdzie przez gardło jego figurantom, ciekawe jak będą to komentować.A najciekawsze jest to , jak to się zatrudnia niektóre osoby z sąsiadów z
    Koloni! CDN.

    40

    4
    1. Żeby dostać pracę w gminie, to trzeba coś sobą reprezentować, na przykład;
      Przyczynić się do rozwalenia koła gospodyń, poświadczyć w dokumentach nieprawdę, a dopiero z takimi zasługami dla systemu, można liczyć na zwycięstwo w konkursie na pracownika.

      44

      4
  2. Panie Piotrze coś pan wspomina o pomysłach wójta odnośnie opłat za remizy. Niedługo zebrania wiejskie to myślę, że za ten pomysł Leszek dostanie zdrowe baty od mieszkańców. Podatki w górę za śmieci w górę czy coś mu się w tej główce pokręciło.

    42

    5
  3. Forumowicze mam pytanie z całkiem innej beczki. Potrzebuję dobrego mechanika co naprawia ciągniki, mam starego Ursusa 1222 skrzynia i hydraulika do remontu. Jestem z Gminy Gorzków ale znajomy mi mówił że w Siennicy jest jakiś dobry mechanik tylko nie wiem czy Różana czy Duża. Jakby ktoś wiedział to będę wdzięczny za info.

    24

    6
    1. Twój znajomy, miał pewnie na myśli, Sławka Knapa, z Siennicy Królewskiej Dużej, dobry mechanik, zna się na robocie, telefonu nie znam, ale Sławek pracuje w Chemirolu, jako kierowca, skontaktuj się z nimi, powinni ci pomóc. tel 82 5759235.

      15

      6
      1. Sławek już w Chemirolu nie pracuje, koniec języka za przewodnika. Wiesz nazwisko i gdzie mieszka, to go znajdziesz. Powodzenia.

        14

        5
        1. Ale to jakiś poważny warsztat czy może w stodole lepi. Bo czasem tamtędy jechałem do Chełma i żadnego szyldu nie widać było. W internecie też szukałem jakiejś opinii to nic się nie wyświetla.

          13

          5
          1. Kolego, to jest na prawdę dobry mechanik, a jak ktoś coś potrafi zrobić, to i w stodole zrobi i będzie dobrze.
            A jak chcesz z szyldem, to idź do Roltexu, oni też zrobią i fakturę ci wystawią.

            16

            2
            1. A czy ten wasz bardzo dobry mechanik wydaje gwarancje na swoją robotę? Sześcdziesiontke mam do zrobienia.

              14

              3
              1. Z tego co wiem to ani gwarancji ani faktury ci nie wystawi bo to taka partyzantka chałupnicza a czy dobrze robi to jak sam nie spróbujesz to nie będziesz wiedział

                14

                3
  4. A jak sie szanowna redakcja odniesie do obsady dyrektorskiego stołka w Muzeum Regionalnym. To „dobra zmiana” czy „wstawianie z kolan”?

    21

    12
  5. Jak Knap z Dużej to chyba ten co jest radnym bo innego o tym nazwisku nie ma. On chyba ma kombajn ale o warsztacie to pierwsze słyszę.

    18

    3
  6. Sorry za zmianę wątku ale z wojewódzkiego sanepidu w Lublinie w atmosferze skandalu zdjęto ze stanowiska jego szefową Iwonę Nykiel. związaną wcześniej z PO. Oznacza to że w terenie też pójdą zmiany kadrowe. W Krasnymstawie też. Czytajcie o Nykiel na stronach Kyrira Lubelskiego i Dziennika Wschodniego.

    23

    6
  7. No to wygląda na to że ten wasz siennicki wójt jest jak przedwojenny dziedzic. Sameśta sobie go tak wybrali. Do dworu znowu chceta? Pana mieć musita?

    23

    1
    1. Widzisz kolego, w gminie Siennica przed wojną prawie w każdej wsi był dwór. Wielu dzisiejszych mieszkańców gminy, to potomkowie parobków z tych dworów, oni potrzebę służenia panu mają w genach, oni po prostu muszą mieć pana.
      Myślę, że to nie jest tak ,że ci ludzie służą wójtowi, dlatego że to Proskura, oni będą służyć każdemu kto ma władzę.
      Jestem pewny że szybko zapomną Proskurę, jak przyjdzie nowy pan.

      31

      4
  8. A ten wasz wójt po technikum mechanizacji rolnictwa to chyba jeszcze sześciesiontki i czszydziestki rozbiera w try miga.

    16

    2
    1. Sześćdziesiątek, to nie rozbiera, woli trzydziestki, czterdziestki, ale jak trafi się czterdziestka piątka w dobrym stanie to też rozbierze.

      25

      1
  9. Piotrze, cały ten pis. Mamią ludzi fałszywymi opowiastkami o swoim partyjnym patriotyzmie, miłości do Ojczyzny. Przekupili, często porządnych ludzi, paroma groszami, jednocześnie rosną wszystkie ceny towarów i usług. Ale już buldogi biorą się nawzajem za łby, to może nawzajem się powsadzają i będzie spokój. To zaczyna przypominać 2007 rok, historia lubi się powtarzać. Z dużymi nadziejami na przyszłość….. .

    15

    4
    1. PiS to tylko nazwa, to jest właśnie scheda po okrągłym stole wszystkie partyjki po 89 niezależnie od nazwy grabiły, grabią i chyba będą grabić Polskę, chociaż myślałem że za czasów PO cały majątek został wyprzedany to z kolei miłościwie nam panująca w cudzysłowiu partia ludzi prawych i sprawiedliwych sprzedała zasoby naturalne… widać że jeszcze spro mieliśmy majątku…ale jak rządzi agentura po 89 zamiast polityków to tak jest…

      15

      1
  10. Hmm to Proskura zdradził ruch ludowy? Nie wiedziałem. A tak się do Witosa odwoływał. To on taki sam jak nasz Lewczuk?

    14

    0
    1. PZPR=ZSL=PSL a zapewne Wincenty Witos w grobie się przekręca jeśli słyszy że ktoś ze współczesnych aparatczyków/dygnitarzy/lokalnych kacyków powołuje się na jego spuściznę. PSL nic nie ma wspólnego z polską wsią przez swoją butę i arogancję przewalili polskie rolnictwo i przemysł przetwórczy w imię apanaży i stołków w spółkach…PSL=Posady Swoim Członkom i co dziwne znajdują się jeszcze barany co na to glosują…

      17

      2
    2. Lewczuk akurat z ruchem ludowym ma tyle wspólnego, że jakiś czas mieszkał na wsi i ma władymirka. Przecież wójtem został z poparcia jedynie słusznej partii, z którą zaraz w osobie pani T się skonfliktował. Prawdziwy ruch ludowy umarł tragicznie w 1947 roku po przegranych wyborach , wraz z Mikołajczykiem.
      Widzę , że w tej Siennicy wyrósł wam nowy Mao Albo Kim Ir Sen 😀

      12

      3
      1. Mikołajczyk przybył prywatnie do Polski 1945, myślał że coś ugra dla siebie, był przeciwko podziemiu antykomunistycznemu gdy zobaczył że nici z tego uciekł z Polski wraz z kilkoma współpracownikami, niestety około 200 działaczy ludowych nie miało tyle szczęścia i poniosło śmierć.

        5

        1
  11. Piotrze, a czy Ty znasz choćby jedną partię, która ma coś wspólnego z polską wsią, co przez brak buty i arogancji nie przewaliła polskiego przemysłu przetwórczego i polskiego rolnictwa w imię stołków i apanaży, nie rozdając przy tym różnym swoim stołeczków. I czy widzisz tych wszystkich co na nich głosują?

    13

    0
    1. Przed wyborami każda partia słodzi i kadzi i robi umizgi do elektoratu pracującego i żyjącego na wsi … lokalnym przykładem niech będzie pani poseł czy poślica Teresa Hałas (teraz mamy zamieszanie z nazwami dzięki lewicy wskrzeszonej przez bogodojną partię prawych i sprawiedliwych ) i jej solidarność rolników indywidualnych która jest bo jest… a jej grafika widniała na plakatach wyborczych posłanki …

      7

      3
  12. Pozdrawiam! Do aaa
    A trzeba było być na gminno- parafialnych dożynkach w
    Wirkowicach, zobaczylibyście „gospodarza gminy”, wpiął
    sobie do marynary , wiecheć słomy , na gębie czarne bryle,
    chyba żeby nie było widać na kogo ‚zirga’ ,kgw” rozstrojone
    babki”, myślałem że młódki, ale się rozczarowałem,
    nadskakiwały koło niego że hej , gospodarz
    gminy dumny jak paw, w otoczeniu, swoich przydupasów, nawet załapał się do tego grona, dr. Lucjusz spec od koni
    z PSO w Białce, były fotki z wójtem i „chwilowym” posłem
    dr. Lucjuszem, uprzywilejowani z grona h…. wójtowskiej
    pobierali poczęstunek w budynku ludowym, reszta badziewia gminnego, musiała się zadowolić, frytkami , kiełbaskami, smażonymi na 5-krotnie, używanym oleju
    pod namiotami, ( zapach był niesamowity, a wyraz wójtowskiej gęby jeszcze lepszy, zadowolony ,impreza dla
    ludków się udała) , na sam koniec były Romy, zespół, jak
    zespół, w Ciechocinku widywałem i słuchałem lepszych,
    w 2018 byli u Mareczka w Gorzkowie, w 2019 przyjechali
    do Jerzego( nie mylić z Babiarzem), na koniec występów
    , nasz” gospodarz gminy,” nie byłby sobą gdyby nie zajrzał
    w falbanki kwiaciastego stroju cyganki,na oczach całej
    widowni, i to na kolanach, więc jednak wyraźnie widać
    jego słabości i moralne upadłości.

    15

    4
    1. Wątpliwej wartości wiece „ludowe” mnie nie przyciągają. Co potrafi „Pan Wójt” wiem nie od dziś. Stare przysłowie chińskie mówi „kto sieje wiatr, zbiera burzę”. Poczekamy, poczekamy. Pycha zawsze kroczy przed upadkiem. A gmina Izbica jak niektórzy wieszczą stoi nad przepaścią, a przed nią wielki skok naprzód. Droga na Stryjów już przesunięta w planach na 2022 rok.

      6

      1
  13. Mieszkańcy Gminy Siennica Różana czy wiecie, że wasz niemiłościwie i nieprzerwanie panujący od 30 lat wójt jest bardzo chory. Rozprzestrzeniający się w chińskim
    Wuchan w zastraszającym tempie Koronawirus, pojawił się w naszej Ludowej Siennicy. Prawdopodobnie to prezent od bratniej Ludowej partii Chin. Trwające od zeszłego tygodnia zebrania wiejskie odbywają się bez udziału wójta. Najgorszą wiadomością jest to, że nasz wójt cierpi na znacznie groźniejszą odmianę wirusa która powstała przez mutację lokalngo szczepu z tym chińskim. Pracę rewitalizacyjne trwające przy Dworku zostają wstrzymane, zbiera się sztab zarządzania kryzysowego który ma podjąć decyzję o zmianie w planach remontowych obiektu, gdyż ten ma być zaadoptowany na tymczasowy szpital połowy. W najbliższym czasie rada gminy ma zebrać się w celu wyasygnowania środków finansowych na budowę Mauzoleum które ma powstać nieopodal dworku. W miarę napływu informacji o stanie zdrowia naszego wodza będziemy państwa informować.

    16

    2
  14. Ooo Partio! Po co nasz Najdroższy Przywódca jechał do tych Chin? Po wskazówki? To tragiczna wiadomość. Kto go zastąpi na stanowisku Przywódcy jak nie ma syna?! Siennica się zawali bez Niego. A były znaki na niebie. Księżyc zaświecił na czarno, moje prosięta zaczęły szczekać, a maciora wcześniej darła się coś o aborcji. Strażacy powinni go zamknąć w remizie na kwarantannę, tylko kłócą się w której. Ratujcie, go, ratujcie! Bo co będzie z ruchem ludowym?!

    10

    1
  15. Luuuudzieee! Koronowirus w Siennicy! Uciekajta! U samego Umiłowanego Przywódcy. W remizie go zamknijta na 2 tygodnie. Przewodniczący Rady nie może jechać na Izbicę do roboty bo jeszcze nas zarazi. Nie puszczajta go niech siedzi w domu. Koronowirus pójdzie teraz na ruch ludowy.

    10

    1
  16. Wiadomości z ostatniej chwili: Przewodniczący Chńskiej republiki Ludowej Xi Jinping przesyła głębokie wyrazy ubolewania i wspułczucia z powodu poważnej choroby wielkiego przyjaciela i orędownika Ruchu Ludowego z zaprzyjaźnionej gminy Siennica Różana. Jest mu niezmiernie przykro i dołoży wszelkich starań wysyłając najlepszych specjalistów z dziedziny wirusologii z Wuchan. W dowód głębokiego współczucia w całej Chińskiej Republice Ludowej flagi narodowe zostały opuszczone do połowy a wszelkie imprezy masowe zostały odwołane.

    10

    1
  17. Remont dworku? Przecież jest wystawiony nowy budynek Centrum Kultury jak ładnie redaktor nazwał go Depresją, w którym nic się nie organizuje. Władze gminy w pierwszej kolejności powinny zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców, czyli wybudować chodniki we wsiach. Po co mi dworek kiedy nie mogę przejść spokojnie do sklepu, wysłać dziecka do szkoły bo trzeba iść ulicą. Kiedy wójt zacznie myśleć o potrzebach mieszkańców, a nie bawi się w wielkiego odnowiciela. Czy te remonty są z jego pieniędzy, otóż nie z moich, z naszych, więc nie godzę się na takie bezmyślne trwonienie moich pieniędzy.

    10

    1
  18. A czy wasz wójt postawił sobie to Mauzoleum? Bo jak go kononowirus wykończy to musita go gdzieś godnie pochować.

    6

    1
  19. Biskup Jędraszewski jak poczytał Dziennik Siennicy to powiedział, że żadnego ludowca na Wawelu nie pochowa. Cała sprawa oparła się podobno o papieża Franciszka. Szpak do Watykanu pojechał.

    7

    1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *