Panie Redaktorze „kochany”…

Panie Redaktorze „kochany”. Aktywność Dziennika zaczyna trochę podupadać. Zamiast publikować tematy zastępcze może w trosce o obiektywizm swoich artykułów zasadne by było kilka Pańskich słów o sytuacji z powiatowego podwórka. Bo dzieje się sporo i nie ma to nic wspólnego z dobrą zmianą a przynajmniej ze znaczeniem zwrotu „dobra”. Nie sądzi Pan że czytelnikom Dziennika należy się rzetelny przekaz informacji i wysoki poziom obiektywnego dziennikarstwa który m wrażenie skończył się wraz z odejściem starej władzy. A jest o czym pisać. Dotychczas publikował Pan artykuły obnażające nepotyzm i kolesiostwo poprzedniego układu Szpak, Czerniej, Nowosadzki. Ten ostatni chyba się nawrócił bo „świetnie” funkcjonuje w nowych realiach. Może warto przedstawić czytelnikom kilka raczej niewygodnych faktów z działalności nowego trio Leńczuk, Nowosadzki, Boruczenko. Przykłady dobrej zmiany da się już zauważyć: DPS Lubańki – funkcję Dyrektora objęła Pani Ewa Kowalik, wieloletni pracownik DPS, prywatnie żona Mieczysława Kowalika członka (to określenie najbardziej tu pasuje) PiS notabene Kierownika ARiMR w Krasnymstawie o doświadczeniu nowej Pani Dyrektor na samodzielnych stanowiskach pracy nie ma co wspominać bo nie ma o czym; Starosta Krasnostawski zlecił kontrolę Szpitala, kadra kierownicza ucieka w popłochu w takim stylu na łamach jednej z lokalnych gazet przygotowywano potencjalnego czytelnika do szoku jaki przeżyje gdy na światło dzienne wyjdą wyniki zleconej kontroli, i co warto chyba wspomnieć że wyniki przedstawiają byłego już Dyrektora szpitala w korzystnym świetle natomiast kompromitują zleceniodawców audytu którzy na siłę szukają dowodów niegospodarności poprzedniej władzy. A kadra kierownicza raczej nie uciekła w popłochu tylko nie chciała mieć nic wspólnego z obecnym Starostą. Jak na podejrzanego o niegospodarność Mateja szybko został on zagospodarowany przez inny szpital który najwyraźniej potrzebował fachowca z doświadczeniem i osiągnięciami. No cóż na zakończenie nie pozostaje nic innego jak tylko wierzyć w to że tak jak w przypadku poprzednich włodarzy naszego powiatu będzie Pan nadal stał na straży praworządności i w trosce o dobro każdego mieszkańca obiektywnie opisywał zachodzące w powiecie zmiany – bezstronnie wskazując powody zmian które miały miejsce lub dopiero nastąpią na stanowiskach utożsamianych z poprzednią władzo tak jak to miało miejsce w DPS, ARiMR, Szpitalu, Szkole Rolniczej w Siennicy itd. oraz personalia osób, którym w słusznej walce z nepotyzmem i upartyjnieniem powiatowych struktur przyszło zastąpić zastąpić zdemoralizowanych poprzedników. Fajnie by było gdyby zdobył się Pan na sporządzenie personalnego zestawienia dokonanych w przeciągu ostatnich czterech lat zmian na stanowiskach kierowniczych instytucji które funkcjonują na terenie
naszego powiatu z obiektywnym komentarzem sylwetek osób które bądź co bądź sprawowały lub sprawują stanowiska publiczne. Wtedy każdy sam będzie mógł zdefiniować pojęcie dobrej zmiany jeszcze przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi. Z chrześcijańskim pozdrowieniem wszystkich czytelników Obiektywny mieszkaniec.
 
54
32

Wybory sołtysów

Nie tak dawno, bo 21 października 2018r. odbyły się w Polsce wybory w których wyłoniliśmy swoich przedstawicieli na szczeblu samorządowym. Przed nami, bo już w maju wybory do europarlamentu a jesienią wybory parlamentarne. Wszystkie te wydarzenia maja szumną oprawę a przygotowania do nich trwają co najmniej z rocznym wyprzedzeniem. Mało kto wie i zdaje sobie z tego sprawę, że obecnie w całym kraju jak Polska długa i szeroka odbywają się wybory które nie mają takiej oprawy i nie są medialnie wyeksponowane jak pozostałe, ale dla zwykłego Kowalskiego mają ogromne znaczenie. A mam na myśli wybory na sołtysów. Na poziomie naszych miejscowości nikt lepiej jak sołtys nie będzie reprezentował interesów na szczeblu gminy. Ale aby tak było to od nas zależy czy dana osoba będzie dbała o nas i nasze potrzeby czy swoje i Pana Wójta . Współczesny sołtys oprócz „zacięcia społecznikowskiego” powinien dysponować także wiedzą służąca lepszemu wykorzystaniu narzędzi związanych ze sprawowaniem tej funkcji. Dlatego tak ważne jest stworzenie  warunków umożliwiających stałe podnoszenie kwalifikacji- także w obszarze uregulowań prawnych, taka edukacyjna rola spoczywa na Panu Wójcie i to jemu powinno zależeć aby sołectwa miały wykwalifikowanych gospodarzy . Jak wiadomo sołectwa są jednostkami pomocniczymi gminy i wszystkie działania podejmowane w nich musza być zatwierdzone przez rade gminy oraz finansowane z gminnego budżetu. Dlatego osoby pretendujące do tego stanowiska winny posiadać wiedzę, być dobrymi organizatorami, powinny łączyć i spajać wiejską społeczność oraz wykazywać się charyzmą w dążeniu do wyznaczonego celu. Wiadomym jest, że z pustego to i Salomon nie jest w stanie nalać, dlatego ustawodawca w 2009r. aby wspomóc i ułatwić pracę sołtysa wprowadził narzędzie finansowe w postaci Funduszu Sołeckiego. Ponad 70% gmin w całej Polsce korzysta z niego . Niestety nasza gmina jest w tej niechlubnej części która nie chce korzystać, a tym samym zamyka się na zwrot części wydatków poniesionych na fundusz sołecki z budżetu państwa. W przypadku naszej gminy jest to 40% zwrotu . Całą poprzednią kadencję upominałem się o wprowadzenie w naszej gminie funduszu, ale niestety bezskutecznie. Ubolewać należy również nad tym, że żaden z urzędujących sołtysów tematu wyodrębnienia funduszu  nie poparł . W marcu 2018r. radny Banach twierdził, że  jego uchwalenie  pozostawimy do dyspozycji nowej rady. Dzisiaj kolega Banach jest przewodniczącym nowej rady gminy i taką decyzje może podjąć , trzymam go za słowo i liczę, że wykaże się zdrowym rozsądkiem jak na przewodniczącego przystało. Bardzo liczę również na Pana sekretarza Dariusza Turzynieckiego który podczas zeszłorocznych zebrań wiejskich temat funduszu sołeckiego przedstawił a jakże, ale w taki sposób aby mieszkańców zniechęcić do tego. Miałem nadzieje, iż Pan Dariusz wprowadzi do naszej gminy cywilizowane standardy ale póki co, mimo dużej merytorycznej wiedzy i fachowości kontynuuje dzieło swojej poprzedniczki Pani Krysi której nic tak dobrze nie wychodziło jak sławetny bigos.

W najbliższym czasie rada gminy będzie zatwierdzać uchwałę w sprawie określenia szczegółowych zasad wnoszenia inicjatyw obywatelskich, zasad tworzenia komitetów inicjatyw uchwałodawczych, zasad promocji obywatelskich inicjatyw uchwałodawczych i formalnych wymogów, jakimi muszą odpowiadać składane projekty. Przekładając to na język bardziej zrozumiały chodzi o to, że może zawiązać się grupa ( komitet) co najmniej pięciu mieszkańców gminy który może złożyć projekt uchwały dotyczącej oddolnej inicjatywy mieszkańców. Taki projekt musi być poparty podpisami co najmniej stu mieszkańców gminy. Inicjatywa moim zdaniem godna pochwały, bo kto inny jak nie sami mieszkańcy znają najlepiej swoje potrzeby. A potrzeby są i to bardzo różne np. budowa placu zabaw dla dzieci, budowa brakującego oświetlenia ulicznego, budowa brakującego odcinka chodnika i wiele innych. Radny Mielniczuk stwierdził, że można przecież powiedzieć o takich potrzebach radnemu lub sołtysowi i po co to?. Można… i wielokrotnie tak było czynione tylko tradycyjnie grzęzło to w gminnej machinie albo najzwyklej zostawało zamiecione pod dywan. A dzięki takiemu rozwiązaniu znacznie więcej osób jest w to zaangażowanych i trudniej będzie władzy taka sprawę przemilczeć. Jak widzicie państwo ustawodawca przekazuje narzędzia dzięki którym można wiele oddolnych inicjatyw zrealizować. Ale przedstawiciele których wybieramy aby w naszym imieniu zabiegali o wszystko co ma nam służyć musza chcieć z nich korzystać, a nie tylko trwać i za każda wyżebraną taczkę piachu dziękować Panu Wójtowi prawie na przysłowiowych kolanach.

 

Andrzej Korkosz

47
66

Harmonogram zebrań wiejskich

Lp Miejscowość Miejsce Data Godzina
1 Siennica Królewska Duża Remiza OSP 11.02.2019 r. 17.00
2 Zagroda Świetlica wiejska 12.02.2019 r. 17.00
3 Siennica Różana Świetlica wiejska 13.02.2019 r. 17.00
4 Boruń Świetlica wiejska 14.02.2019 r. 10.00
5 Stójło Świetlica wiejska 14.02.2019 r. 14.00
6 Rudka Świetlica wiejska 18.02.2019 r. 17.00
7 Wola Siennicka Remiza OSP 19.02.2019 r. 17.00
8 Kozieniec Świetlica wiejska 20.02.2019 r. 16.00
9 Żdżanne Remiza OSP 21.02.2019 r. 17.00
10 Siennica Królewska Mała Świetlica wiejska 25.02.2019 r. 17.00
11 Wierzchowiny Remiza OSP 28.02.2019 r. 17.00
12 Baraki Świetlica wiejska 01.03.2019 r. 10.00
13 Maciejów Świetlica wiejska 04.03.2019 r. 17.00
14 Zwierzyniec
11
9

Koniec Bizancjum

Dawno, dawno temu w odległej galaktyce…, choć to znacznie bliżej było, bo w powiecie krasnostawskim. Imperator przegrał wybory i skończyła się tym samym pewna epoka. Nieważne, że patrząc z perspektywy czasu i jej spuścizny, nie powinna się ona w ogóle zacząć. Albowiem Imperator-satrapa nie miał zielonego pojęcia o gospodarce i ekonomii. Potrafił za to, i to po mistrzowsku, wykorzystywać administrację samorządową do robienia polityki ze szkodą dla całego powiatu. I tak przez 16 lat

 

Wpoił  wielu swoim pomazańcom „chodzenie na skróty” i doprowadził do tego, iż szczególnie ostatnie 4 lata były okresem rozkładu i bezwolnego gnicia. Wszak cały Zarząd Dróg Powiatowych jest niczym innym tylko udzielnym księstwem wykrojonym bez jakiegokolwiek rozsądnego uzasadnienia dla dyr. Banacha. Czym się Szpak kierował? Możliwe, że znał „Czarnego Piotrusia” i jego chorobliwe ambicje, w efekcie czego musiał mu coś dać. Lecz obsadzenie w roli kierownika jakiegoś referatu w starostwie byłoby zbyt ryzykowne. Po prostu Banach w jednym miejscu, blisko Szpaka to zbyt duże wyzwanie dla zdrowia tego drugiego oraz stabilności konstrukcji samego budynku. Tak więc wyekspediowanie Banacha na Borową było idealnym rozwiązaniem. Bo jest, blisko ale nie za blisko i ma swoje zabawki a jego „ego” może wreszcie swobodnie rozpychać się w budynku ZDP… W innych powiatach takiej efemerydy nie ma, bo po co komu taki twór, który tylko organizuje przetargi na budowę dróg a z ich utrzymaniem sobie nie radzi? Gdzie dyrektor jest arogancki, niedouczony i opryskliwy?Nowi włodarze muszą się z tym „wyasfaltowanym bagnem” zmierzyć.

Z kolei w oświatowym zakątku imperium są takie praktyki, że dyrektor szanującego się liceum jest jednocześnie szefem miejsko-gminnych struktur PSL. I nawet w tym wypadku zastosowanie złotej, szpakowej zasady, że co niezabronione to dozwolone – jest mało przekonywujące.

Z tego, co widać i słychać, już zaczynają wcielać w życie swoje wizje i pomysły, które są dość ciekawe i mogą zwiastować jakże oczekiwany przez tutejszy lud „Koniec powiatowego Bizancjum”.  To nic innego, jak synonim biurokratycznego rozpasania, tak jak w ostatnich miesiącach drugiej kadencji prezydenckiej Kwaśniewskiego.

 

Co rusz starosta Leńczuk spotyka się z ciekawymi zjawiskami. A to się okazuje, że ta pani z drugiego piętra jest matką tej pani z pierwszego piętra starostwa… Jest takich sytuacji bez liku. Problem pozostał i nasi włodarze będą musieli się z tą pamiątką po „Januszowym Bizancjum” zmierzyć.

Koniec przywilejów władzy

Póki co Leńczuk z Nowosadzkim na pierwszy ogień wzięli ograniczenie przywilejów władzy. Ofiarą padły auta służbowe. Słynny czarny „Januszowóz” marki Peugeot, który codziennie przemykał z Siennicy po ulicach i drogach powiatu poszedł w odstawkę.  Nie uświadczysz jego widoku na podjeździe starostwa, stoi w garażu i używany jest tylko do dalszych eskapad. Panowie używają własnych aut, bo przecież mają prawa jazdy. Nawet na Koncert Noworoczny do Siennicy Różanej przyjechali autem starosty. W takich okolicznościach z funkcją osobistego kierowcy Szpaka pożegnać się musiał jowialny Lecho Szkałuba.  Barwna z niego postać, jak łowicka zapaska, bo swego czasu był z niego powiernik, boodyguard i trzeci wicestarosta. Odgrywał rolę niemalże taką, jak kiedyś powiernik Mietek Wachowski przy Wałęsie. Często można było go spotkać na schodach przed gabinetem swojego mocodawcy, jak taksował spojrzeniem petentów, zagadywał. Nie pozbyto się Szkałuby ot tak, gdyż byłoby to nie humanitarne. Zesłano go na Daleki Wschód, czyli do DPS w Bończy, gdzie powiat się kończy, bo tam też może być kierowcą.

Miły, milszy… Banach!

 

Teraz jedyny czarny Peugeot, który jeździ i straszy to ten służbowy z ZDP. Tam jeszcze trwa Banach Piotr – najbardziej charakterystyczny relikt szpakowej epoki i symbol o takim wydźwięku, jak pomnik Lenina w Nowej Hucie. Lecz nad głową Piotrka zbierają się czarne chmury i być może to, że jest radnym w Siennicy Różanej i tym samym trudniej go zwolnić, może nie mieć żadnego znaczenia. Banach w tej chwili gra rolę swojego życia i gdyby chciał z tym performerem startować do Szkoły Teatralnej,  Englert ze Stuhrem biliby mu brawo. A i Antony Hopkins na rozdaniu Oskarów posadziłby go koło siebie. Jednym słowem Piotrek gra dobrego. Wszystkich a szczególnie Leńczuka z Nowosadzkim chce przekonać, że dobry, miły i usłużny to był od zawsze. Jest na każde wezwanie i skinienie, polecenia wykonuje, jak wzorowy majordomus, a jest przy tym prędki, jak Usain Bolt. A to, że widziano go kiedyś innym – według niego – było zbiorowym złudzeniem optycznym, bo nigdy nie był arogancki oraz nigdy nie był oceanem ambicji. Jeśli już był jakimś zbiornikiem na ciecze, to najwyżej „Morskim Okiem” spokoju i wyrozumiałości.

 

Tylko, że duet  starościński nie chce się nabrać i audyt w ZDP trwa. A jak wieść powiatowa niesie, Banach winien już chyba powoli sprzątać gabinet. Wszak pani Edyta z sekretariatu ZDP już znalazła w ostatnich dniach bezpieczną przystań u Proskury w Siennicy. Jak widać ewakuacja w pełni… Są i tacy w starostwie, którzy uważają, że patrzenie na tak usłużnego Banacha przynosi im ulgę i poprawia humor. Tylko czy wyborca PiS to zrozumie? I czy Banach to nerwowo wytrzyma, bo on ostatnio był na kolanach, jak szedł do Pierwszej Komunii. Choć gdyby PiS go chciał, to by nie odmówił, bo jest przecież z zawodu dyrektorem. A jego żona Regina w Szkole Podstawowej w Siennicy, której jest wicedyrektorem już wcieliła procedury ratunkowe. Ostatnio założyła związek zawodowy nauczycieli „Solidarność”. Nawet ci związani z PSL pytają wprost: kiedy wreszcie wyleci Banach?

 

Ślusarczyk Piotr

C D N…

 

 

48
30

Ile zarabiają sołtysi?

Sołtysi w  Gminie Siennica Różana to specyficzna grupa z otoczenia  wójta. Ostatnio zażądali podniesienia diet do wysokości 200 złotych, choć wcześniej ustalono na komisjach podwyżkę do kwoty 150 złotych. Pozostał po tym niesmak a wójt nie jest w tej sytuacji bez winy. Ich zarobki są jedynie tematem spekulacji i domniemań.   Chcąc zerwać z wszechobecną  barierą informacyjną publikujem ich kwoty z ostatnich 2 lat

By powiększyć tabele kliknij dwukrotnie

 

28
7

Słów kilka i refleksji o zaufaniu

 

Ja i za pewnie mieszkańcy Zażółkwi czujemy się bardzo rozgoryczeni i oszukani. Dlaczego?
Zaufaliśmy władzy. Uwierzyliśmy , że wspólnym wysiłkiem można osiągnąć wiele, że dobra wola i współpraca przynoszą pozytywne efekty. Przebudowano część ulicy Kłosowskiegoi Rońska, rozpoczęto przebudowę dalszego jej odcinka. Radość jest ogromna , gdy patrzy się na zachodzące zmiany, na to jak poprawia się bezpieczeństwo mieszkańców i użytkowników drogi wojewódzkiej nr 842. A co z mieszkańcami Zażółkwi? Obiecano nam, że w budżecie województwa lubelskiego na rok 2019 będą środki finansowe na realizację drugiego etapu, jeśli wójt złoży do końca sierpnia wniosek o przyjęciu tego zadania do realizacji. 12. lipca 2018 r. został złożony wniosek na całość inwestycji. I co? Okazało się że w projekcie budżetu Województwa Lubelskiego nie ma nawet wzmianki o Zażółkwi. Na nasze pismo otrzymaliśmy taką odpowiedz cytuję „Jednocześnie informuję, ze Gmina Krasnystaw nie złożyła wniosku w sprawie kontynuacji zadania w roku 2019.” Czyżby ten wniosek leżał zapomniany w czyjejś szufladzie? Wniosek składa się raz.

Więc o co chodzi?
Czy chodzi oto byśmy znowu oflagowali wieś? Wywiesili hasła żądające poprawy bezpieczeństwa na szosie? Żebyśmy zaczęli ‘maszerować” i pikietować? Zaczęli krzyczeć na całą Polskę ? Bo co, bo zmieniła się władza. Nie ma sprawy. Jeśli trzeba, to zrobimy to. Na razie zaczęliśmy pukać do różnych drzwi, szukać pomocy i wsparcia dla naszej sprawy. Najbardziej boli mnie to, że my szarzy obywatele tracimy zaufanie do władzy. Nie rzuca się słów na wiatr, nie rozbudza się się nadziei,a później zapomina się o danym słowie. Gdy zbliżają się wybory padają wielkie słowa, obietnice . Idziemy, stawiamy krzyżyk i wierzymy ,że wybraliśmy dobrze. A potem rozbijamy się o mur obojętności. Dobry gospodarz to ten , który dba o całe swoje gospodarstwo, o równomierny jego rozwój. Nie wiem jakimi kryteriami kieruje się „władza”rozdzielając środki finansowe.
Czy ważne jest skąd pochodzi dana osoba sprawująca władzę ? Z jakiego miasta, regionu? Budując dom nie wylewamy tylko fundamentów, ale buduje się i ściany, stawia dach. Nam wylano fundamenty, narobiono apetytu na piękny dom i zostawiono samych sobie, rozgoryczonych i oszukanych.

Pisząc te gorzkie słowa nie chodzi mi o wywołanie fali dyskusji na temat : która władza jest lepsza „ta” czy „tamta”. Chodzi mi o to by nie łamać ZASADY ZAUFANIA OBYWATELA DO WŁADZY. Łatwo jest coś zniszczyć, trudniej odbudować.

Ostateczna decyzja w sprawie budżetu Województwa Lubelskiego na 2019 r. zapadnie na sesji Sejmiku Województwa Lubelskiego 28 stycznia 2019 r.

Mieszkaniec.

14
3