Targowy poniedziałek i „matura” Nowosadzkiego czyli o co by się tu jeszcze wziąć za łby!?

 

Matury odbywają się w maju i tak jest od dawna, ale wicestarosta i mój faworyt oraz obiekt westchnień krasnostawskich matron Nowosadzki Marek będzie w najbliższy poniedziałek 25 marca podchodził do swojego egzaminu z „dojrzałości do męskości”. Zdawać będzie „ustnie” po godzinie trzynastej, a my się przekonamy, ile w nim siedzi „trzęsiportka”, a ile samca alfa. Przypuszczam, że obleje, ale skoro tak to niech nie liczy na dobrą „prasę” Oj niech nie liczy, bo los jego w takim wypadku będzie „straszny”, bo ileż można!?

No dobra to teraz o co chodzi… W poniedziałek 25 marca ma się odbyć posiedzenie rady powiatu. Oczywiście sesja jest „nadzwyczajna”, bo zwołana na wniosek grupy radnych pod światłym przywództwem geronty „dziadka Szpaka” Mają w programie tylko jeden punkt, a ten brzmi; „Aktualna sytuacja w oświacie. Przyjęcie Apelu Rady Powiatu w sprawie ogłoszenia i przeprowadzenia konkursów na dyrektorów szkół, dla których organem założycielskim i prowadzącym jest Powiat Krasnostawski” O co biega, w tym enigmatycznym sformułowaniu poza tym, że to doskonały powód, aby się znowu pokłócić, powrzeszczeć i powydurniać, bo to jest celem nadrzędnym, odkąd Szpak stracił dostęp do powiatowego żłobu.

Chodzi o to, że zarząd powiatu, w którym zasiada nasz Marek, a to głównie o niego nam chodzi, ogłosił konkursy na dyrektorów szkół teraz a nie po wyborach. Wszystko jest już dograne i zgodne z prawem. A co ważne to oświata jest pod Markiem Nowosadzkim i tylko dlatego chciał zostać wicestarostą, bo przecież sam jest „uczycielem” i „gfiazdą” z II LO. No, prestiż i pieniądze też miały znaczenie, bo on lubi „prowincjonalny luksus”.

Zarząd ogłosił konkursy, bo mógł i tak naprawdę nie ma w tym nic dziwnego, a sesja jest niepotrzebnym spędem. Jest wiele samorządów, gdzie takie konkursy przeprowadzono w styczniu i nikt nawet o tym nie sapnie. Ale tam mają szczęście, bo nie mają „chorego na władzę” Szpaka i całego tego grajdołowatego towarzystwa, które korzysta z każdej okazji, by drzeć gębę i się powydurniać, a przy okazji przykleić ciamajdowatemu zarządowi łatę politycznych i nieetycznych działań. Zresztą „dziadek” Szpak po czytaniu anonimu i Zieliński po grzebaniu w cudzych trumnach oraz głupkowatych wystąpieniach na forum rady lepiej, gdyby milczeli. W sumie jak się tych dwóch słucha, to trudno nie zgodzić się z trafnością spostrzeżenia, że świat jest małą mądrością rządzony, a ten powiat to nawet zupełnie bez niej.

Tymczasem ci z zarządu chcą przeprowadzić konkursy w ustawowym terminie i zabezpieczyć dyrektorów, bo jeśli się władza zmieni, to będzie robić po swojemu i niekoniecznie dobrze. To są dobrzy dyrektorzy, którym nie ma czego zarzucić i Nowosadzki to mówi głośno i wypada się z nim zgodzić…choć raz ma rację. Tylko że jego słowa są… no właśnie!?

Można nawet powiedzieć, że to, co robi zarząd jest jedyną dobrą i słuszną rzeczą, jaka im wyszła w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Bo to, że Szpak będzie szalał po dobrych dla niego wyborach to wątpliwości nie ma, a są tego pierwsze jaskółki. Do czego jest to towarzystwo zdolne to wystarczy zerknąć w pisarstwo Romka Żelaznego, który kandydatowi na burmistrza Danielowi Miciule czyni zarzut ze zdjęcia z Madziarem w okolicznościach oficjalnych. Nie on jeden, bo różne takie czerwone misie latają po mieście, jakby im, kto terpentyną posmarował to i owo robiąc podobnie. Same misie, żeby było ciekawiej mają zdjęcia z Zenkiem Martyniukiem bardem PiS, i to jakoś uchodzi, ale to pokazuje absurdalność całego „pomysłu”. Są to niewątpliwie kategorie „odpałów” kwalifikujące się do hospitalizacji, albo nawet izolacji.

Jedno trzeba wiedzieć, bo nie wiedzieć to kretynizm, że gdyby Szpak był na miejscu zarządu, to korzystałby z takiej okazji, bo w sumie czemu nie!? Zresztą on już pokazuje jak mu się optyka zmienia, kiedy „jego” rządzą. Już nie widzi strajków rolniczych i drożyzny.

Kluczowe i w zasadzie po to jest to wszystko pisane to jest to jak zachowa się Nowosadzki. Szkoły jak wyżej to jego ukochany jedynak, a Ania Patejuk dyrektorka I LO im Władysława Jagiełły to jego – muza, perła w koronie, pole złotonośne, Katanga. Ania jest super! Bez Ani, ani rusz!

Tylko że Ania może tego nie wie, ale Nowosadzki Marek najbardziej kocha Marka Nowosadzkiego. Wprost zwariował na jego punkcie i jeśli przyjdzie do głosowania, a już wróble ćwierkają, że zamierza się wstrzymać, a nawet być „za” wnioskiem by rozstrzygnięcie co do konkursu nastąpiło po wyborach za nowej władzy – to on w imię tej miłości i dobrych stosunków z „dziadkiem Szpakiem” gotów to wszystko zrobić. Ale jak tak zrobi to niech Marek nie liczy na oklaski albo szklankę wody w potrzebie, a o „dobrej prasie” niech zapomni na wieki.

Jest zdolny do takich durnot, bo we wrześniu udowodnił, że nie ma głupoty cykorią podszytej przed popełnieniem, której by się wzdragał. Wtedy nie był w stanie podpisać wniosku o odwołanie Leńczuka, czyli de facto nie wiedział, co o tym myśleć. Nie wiedział, czy to, co zrobił Leńczuk z Tereską Hałas jest dobre czy złe!? Zapomniał, że to dzięki niej jest gdzie jest. Warto pamiętać, że Nowosadzki uczył dzieci i ma prawie sześćdziesiąt lat, a w tym wieku jeszcze nie wie, co dobre, a co złe!? No to się samo komentuje…

Jest w tym jeszcze jeden haczyk, ale rozmiarami przypomina kotwicę, ale tylko w Nowosadzkiego oczach, a to dlatego, że on pewne rzeczy przez nabytą cykorię widzi ogromnymi. U normalnego faceta to nawet te rzeczy nie istnieją albo są wielkości pchły, ale jak ktoś się boi wszystkiego i do tego ześwirował na swoim punkcie to inaczej widzieć nie może. Marek jest na liście „Trzeciej Drogi” gdzie Szpak rządzi i teraz są na niej „kolegami” i ten sam Szpak był jednym z wnioskujących o zwołanie sesji. I teraz, jak Nowosadzki zachowa się w takich okolicznościach, bo przecież wiadomo, że on jest w stanie poświęcić wszystkich, byle o nim mówiono dobrze i żeby Janusz nie miał do niego pretensji i nie czynił mu wyrzutów. Tak że Marek zapewne dojrzał do złożenia ofiary z Ani Patejuk, Gontarza, Burdanowej… On już jest chyba na szosie do Zaleszczyk, jak rząd Sławoja w 1939 roku, ale jak daleko nią zajechał to się jutro przekonamy.

Widać też, że koledzy z listy, a szczególnie Krzyś „Pyś” Zieliński który startuje tak jak Marek z „Trzeciej Drogi” dają mu podprogowe sugestie co ma robić. Bo Krzyś na swoim FB puścił post, a o konkursach i w nim pyta, dlaczego Leńczuk tak się śpieszy!? No i widział kto!? Leńczuk się spieszy, a Nowosadzkiego w tym nie ma?! Przynajmniej u „Pysia” Zielińskiego. Kto zna „Pysia” metody to wie, że to sugestia jak się Marek ma zachować, a główny atak pójdzie na ciamajdowatego Leńczuka i całą resztę zarządu. Marek jeszcze pamięta, jak mu Krzysio jesienią kołki na łbie krzesał i wyciągał te 1000 złotych wpłacone na kampanię PiS, jak mu grzebał w najbliższej rodzinie.

Powiatowa oświata to Marka „konik”, i to jemu powinno zależeć na konkursach właśnie teraz! A jak Nowosadzki ma „Cohones”, to niech je pokazuje w ten poniedziałek, bo lepszej okazji nie będzie. No właśnie… tylko czy on ma co „pokazać”?

Jeśli Nowosadzki uważa, że ze Szpakiem można umówić się teraz, żeby po wyborach on mu się zgodził tych samych dyrektorów albo choć część obsadzić to musi Marek być pospolitym durniem. Po pierwsze nie wiadomo, co będzie po wyborach i kto będzie rządził. A po drugie, nawet jeśli mu Szpak obieca, bo co mu tam!? To Nowosadzki powinien pamiętać konkurs na dyrektora I LO z 2014 roku. Wtedy też mu Szpak coś obiecał… a jak po drodze obietnicę skorygował to Marek najlepiej wie. Niech Marek nawet nie próbuje układów i składania ofert, że może część poświęci na rzecz kogoś, bo takie targi nie ujdą mu płazem i los jego będzie „straszny”

Zarzutami „politycznymi”, jakie będą padać z ust Piwki, Zielińskiego czy innych bym się nie przejmował, bo tym dwóm dobrze przypomnieć jak to z nimi było. Piwko niech odgrzebie z pamięci jak do ARiMR rekrutowali z Cichoszem i jak trafił z niego do CIS. A Zielińskiemu i jego bełkotowi to najlepiej zapalić świeczkę i zapytać o to jak trafił jako przedsiębiorca do roboty w ratuszu w 2019 roku.

Ten zarząd albo „zrządzenie losu” pod światłym kierownictwem Leńczuka i Nowosadzkiego nie słyszał nigdy o czymś, takim jak obrona swoich dyrektorów, a ma i miał takich, którzy na to zasługiwali. Szpak wie, co to jest. Bronił nawet w sytuacjach kuriozalnych, a choćby takiego Banacha, i to przez 16 lat! Banacha, który był prawdziwym „nieszczęściem” dla ZDP, a wystarczyło tam pójść i zobaczyć, w jakim porządku utrzymywał plac i budynki. Natomiast ci rzucili na pożarcie Gołębia z Muzeum Regionalnego robiąc mu co krok na złość. O Ewie Kowalik nie wspomnę, bo ona sama musiała się bronić przed oszczerstwami Szpaka, a Nowosadzki też się nie popisał. Teraz się zanosi na kolejny handelek, na „targowy poniedziałek”, a z tego, co pamiętam to targ w poniedziałek był zawsze w Bodzentynie u stóp Łysicy.

 

PS. Czy nie powinno zastanawiać wszystkich, że taki tuz powiatowej polityki jak Nowosadzki co wybory ma problem z komitetem? Jaki on musi mieć dryg do ogromadzenia wokół siebie ludzi, że nic nie zbudował przez tyle lat? Owszem startuje, ale co się nażebrze to jego, i to nie jest objaw charyzmy i chyba mam rację w tym, co piszę. Co? A i jeszcze jedno… Upraszam wszystkich „pożytecznych idiotów” którzy po każdym felietonie dotyczącym mglistych charyzmatów i szkodnictwa politycznego Nowosadzkiego lecą go wspierać i gadać „Co się ten Ślusarczyk przyp… do ciebie.” No tak to my nigdy nie zrobimy z niego faceta, a wy drodzy klakierzy widać go nie znacie tak dobrze jak ja😉

 

 

42
6

5 komentarzy do “Targowy poniedziałek i „matura” Nowosadzkiego czyli o co by się tu jeszcze wziąć za łby!?”

  1. Pytanie z gminnej beczki – jak to się stało, że Leszek nie ma oponenta w wyborach? Panowie Kaczor i Korkosz nie są zainteresowani? Pytam o te nazwiska, bo podejrzewałbym ich o podjęcie wyzwania, a tym czasem na stronie PKW nasz baćka-słońce-wódz-gwiazda polarna widnieje sam jak paluszek. Zanim ktoś napisze, że droga wolna i dla mnie – mam niewyjściową gębę i nazwisko.

    12

    0
    1. Jak wyżej, szanowna rado – twarz nie ta, nazwisko nie porywa, poparcia społecznego zero. Ległbym ino pod sklepem i zapłakał, ale do roboty trza iść, ech.

      2

      0
  2. W jednej gazecie ze strażakami lansuje się Szpak, w drugiej Leńczuk, normalnie jakiegoś pomieszania zmysłów można dostać. Festiwal obiecanek ruszył pełną parą. Nikt wam nie da tyle, ile my możemy wam obiecac !

    3

    1
    1. Ja w wieku papy Szpaka będę już przesypywać się w urnie, a ten jeszcze ma siły w przyjaciela wsi się wcielać. Przywiózł chociaż pęto kiełbasy na 20 osób, czy jeszcze trzeba było „ptactwo” dokarmiać?

      5

      0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *